Ukraina – kto skorzystał?

Nie ma już konfliktów wybuchających przypadkiem. Najczęściej jest to dobrze skalkulowana i przygotowana operacja. Oczywiście kalkulacje mogą zawieść. Ofiara może stawić opór. Ofiara może mieć kolegów, przyjaciół, którzy pomogą myślą, mową i uczynkiem w postaci czołgu, samolotu i zestawu bombek dużych i małych. Ale kto tak naprawdę korzysta na takich mniejszych i większych konfliktach. Rzymianie tworząc swoje słynne prawo rzymskie ujęli to następująco is fecit, cui prodest, czyli w wolnym tłumaczeniu „ten uczynił, czyja korzyść”. Oczywiście światem rządzi przypadek i wielu beneficjentów dopiero po czasie orientuje się jaka okazja im się trafiła. I tak na przykład pozostałe po zimnej wojnie miliony przeterminowanych pocisków, rakiet, bombek dużych i małych, które powinny być poddane bardzo kosztownej i niebezpiecznej utylizacji znalazły swoje zastosowanie. Przyparta do muru ofiara napaści bierze wszystko co jeździ, strzela i wybucha od każdego kto ma cokolwiek do zaoferowania (nasz kraj też niemało wysłał). Ale ponieważ natura nie znosi próżni, a próżne magazyny trzeba z powrotem zapełnić, zatem odkurzono zapomniane linie produkcyjne, dołożono nowe i produkcja ruszyła. Ponieważ rynek wymaga nowości, no to się te nowości i innowacje testuje na prawdziwym polu walki. I tak machina zbrojeń ruszyła. Dawno już chyba producenci uzbrojenia nie mieli tylu zamówień. Trudno już zliczyć wszystkie te umowy i zapowiedzi nowych, jakie choćby sama Polska przyjęła do realizacji. Niejako przy okazji mają co robić branże odzieżowe, tekstylne, spożywcze i w zasadzie całe gospodarki się ożywiły. Nawet przemysł farmaceutyczny dobrze już zaopatrzony dzięki pandemii zyskał nowe zamówienia dla wojska. Ten świetlany obraz mąci niestety co nieco bilans strat zarówno ludzkich, jak i gospodarczych. To, że zginęło kilkaset tysięcy żołnierzy i cywilów raczej snu z oczu zbrojeniówce nie spędza, i to zarówno po jednej, jak i drugiej stronie konfliktu. Natomiast gospodarki poszczególnych krajów zaczynają odczuwać np. brak taniego gazu, brak taniej ropy naftowej, brak odbiorców produktów dobrze do tej pory prosperujących branż. Zaczynają się zwolnienia w np. branży samochodowej, a zatrudnienia w fabrykach czołgów. Co z tego wyniknie? W naszym przypadku kilka pokoleń będzie spłacać gigantyczne kredyty, jakie rządy byłe i obecne pozaciągały na te bardzo kosztowne „zabawki”. Powstaje ryzyko wybuchu naprawdę przypadkowego konfliktu. Jak mówi przysłowie „strzelba powieszona na ścianie może i ma prawo raz do roku sama wypalić”. No są jeszcze koszty poboczne w rodzaju całkowitego upadku reputacji Rosji jako państwa cywilizowanego, a z drugiej strony konsolidacji Ukraińców jako narodu w obronie ojczyzny, co dla agresora nie jest bez znaczenia. Wysoce kontrowersyjnym zdarzeniem jest skuteczne i raczej bezpowrotne opróżnienie przez Rosję więzień i obozów karnych z większości tam osadzonych przestępców. Trzeba też zauważyć niebywały entuzjazm rosyjskich amatorów gwałtów i mordu do udziału w takiej z pozoru nieszkodliwej „operacji wojskowej”. Oczywiście punkt widzenia zależy od punktu siedzenia i owi ochotnicy po przybyciu na miejsce najczęściej tracą ten entuzjazm pod „deszczem” bombek dużych i małych. Wracając do pytania zadanego na wstępie. Od zaranie dziejów broń była w cenie. Te wszystkie mrzonki o rozbrojeniu, przekuwaniu mieczy na lemiesze zawsze producentów tychże mieczy nieco irytowały. Taki dobrze wyposażony czołg kosztuje kilka milionów (np. dolarów) i stanowi równowartość kilkudziesięciu samochodów. Samochody tanieją (ci okropni Chińczycy). A ile dobra może producentom złowrogiego żelastwa przynieść taka w sumie nieduża, ale intensywna wojenka, najlepiej jeszcze, jeśli rozgrywa się za oceanem z dala od naszych domów. Czyli reasumując, kupujmy akcje fabryk bombek dużych i małych. Przynajmniej dwadzieścia lat prosperity gwarantowane.

Życzę wszystkim ludziom dobrej woli wesołych Świąt i szczęśliwego Nowego Roku
Piotr Jeliński

Przeczytaj także

mówią mieszkańcy

sylwetka

Samochody mają dusze

Zbigniew Kopras od 44 lat prowadzi w Dopiewie, przy Więckowskiej warsztat samochodowy. Jest pasjonatem motoryzacji. W swojej kolekcji posiada kilkaset pojazdów. Przyczynił się do stworzenia

Czytaj więcej »

Porada

Mrówki w ogrodzie

Na świecie żyje co najmniej kilkanaście tysięcy gatunków mrówek. Mówi się nawet o 20 tys. W Polsce do tej pory zidentyfikowano 101 gatunków, z których 96

Czytaj więcej »

Zdaniem geodety - felieton

felieton Piotr

Wakacje

Bardzo gorący temat dosłownie i w przenośni. Przekazujemy sobie nawzajem opowieści, gdzie kto był i co spożywał. Oglądamy tysiące zdjęć z całego świata, bo mamy

Czytaj więcej »