Od 24 grudnia na ul. Poznańskiej w Dąbrówce wprowadzone zostaną zmiany w organizacji ruchu. Przejazd w obu kierunkach zostanie przywrócony z wyjątkiem 130-metrowego odcinka na skrzyżowaniu ulic Poznańskiej, Komornickiej, Lipowej, gdzie obowiązywać będzie ruch wahadłowy.
Dotychczasowa organizacja ruchu związana z wjazdem do Dąbrówki przez drogę serwisową oraz miejscowości Gołuski i Palędzie, pierwotnie planowana do 20 grudnia, obowiązuje do 23 grudnia. – Dzisiaj po południu (23 grudnia, przyp. red.) albo jutro rano przejazd ul. Poznańską na całej długości będzie udostępniony dla ruchu – zapewnia Łukasz Janikowski, kierownik projektu z Zarządu Dróg Powiatowych (ZDP) w Poznaniu.
Po zakończeniu obecnych prac i wprowadzeniu nowej organizacji ruchu dojazd do ul. Komornickiej i Lipowej z ul. Poznańskiej nadal będzie zamknięty. Piesi będą korzystać z istniejącego ciągu pieszego po zachodniej stronie ul. Poznańskiej, a dojścia do posesji zostaną wyznaczone po nowo budowanym ciągu po stronie wschodniej.
Na całym odcinku, gdzie trwają prace, obowiązuje ograniczenie prędkości do 30 km/h. Wykonawca apeluje do kierowców o ostrożność i zwracanie szczególnej uwagi na oznakowanie i pracowników budowy. Sytuacja taka potrwa do 30 kwietnia 2025 roku.
A miało zakończyć się wcześniej
W zatwierdzonej i obecnie obowiązującej czasowej organizacji ruchu znajdował się następujący zapis: „Prace odbywać się będą w dwóch terminach 14.10-20.12.24 r. i 17.02-30.04.24 r. Poza wyznaczonymi terminami ruch będzie odbywał się w obu kierunkach”. Tych ustaleń nie udało się dotrzymać. Wójt gminy Sławomir Skrzypczak postulował wcześniejsze zakończenie robót w obecnym etapie, tak, aby od 21 grudnia, w związku z okresem przedświątecznym, został wprowadzony na całej długości ul. Poznańskiej ruch dwukierunkowy. Ani ZDP, ani wykonawca sugestii wójta Skrzypczaka nie wzięli pod uwagę. Zapytaliśmy ZDP, dlaczego roboty nie przebiegają zgodnie z wcześniejszymi ustaleniami. – Wpływ na przesunięcie terminu miały sprawy opiniowania i przygotowania organizacji ruchu. Potem doszły kwestie kosztów finansowania objazdów dla komunikacji publicznej, których pokrycie w całości deklarowała gmina na początku uzgodnień proponowanych przez wykonawcę rozwiązań dotyczących tymczasowej organizacji ruchu. Na tym temacie zatrzymaliśmy się praktycznie na miesiąc i przez to mamy niewielkie opóźnienie. Wykonawca zmobilizował dodatkowe brygady i sprzęt, dzięki czemu ten etap prac udało się przyspieszyć i zakończyć jeszcze przed świętami, choć objazd przez Gołuski obowiązywał jedynie od 20 listopada do 23 grudnia, czyli o miesiąc krócej, niż pierwotnie zakładano – mówi Łukasz Janikowski.
Wójtowi bardzo zależało na tym, aby 20 grudnia na ul. Poznańskiej wprowadzono ruch dwukierunkowy. – Nam też na tym zależało, zamieszanie wprowadzone jest pośrednio przez gminę – dodaje. – Zatrzymaliśmy się na ustaleniach dotyczących rozliczenia dodatkowych kosztów komunikacji publicznej, która miała funkcjonować z wykorzystaniem objazdu. Na początku pojazdy komunikacji publicznej miały jeździć objazdem. Jak najbardziej gmina deklarowała przez cały czas pokrycie kosztów objazdu, jednak – jak jest to w przypadku całej inwestycji – w wysokości 50 proc. łącznego wkładu gminy Dopiewo i ZDP. Jednak ze względu na czas przejazdu autobusów/busów oraz sugestie ZTM i MPK poszukiwane były inne rozwiązania, które zadowolą operatora komunikacji, ZDP i gminę Dopiewo. Później wykonawca zgodził się, aby jednak ruch komunikacji publicznej odbywał się ul. Poznańską – wyjaśnia Justyna Bartkowiak, kierownik referatu inwestycji w Urzędzie Gminy Dopiewo. – Opóźnienie prac nie było spowodowane przedłużającą się procedurą uzgodnienia organizacji ruchu, ponieważ gmina Dopiewo dopiero na koniec dnia 7 listopada otrzymała przygotowany przez wykonawcę do zaopiniowania projekt i już 12 listopada wysłaliśmy swoją opinię. Nowa organizacja ruchu został wprowadzona 20 listopada. Wprowadzenie ruchu jednokierunkowego na tym etapie było jedynym i zasadnym, umożliwiającym prowadzenie prac. Wykonawca sam podkreślił, że właśnie ruch jednokierunkowy pozwolił mu na taki duży postęp prac i chciałby do niego wrócić. Wykonawca zmobilizował sprzęt i brygady, ponieważ miał opóźnienia na wcześniejszych etapach realizacji prac, z uwagi na zbyt małe zaangażowanie pracowników i sprzętu oraz krótki czas pracy w ciągu dnia, co było wielokrotnie zgłaszane przez mieszkańców – tłumaczy Justyna Bartkowiak.
Objazd – ułatwienie czy utrudnienie?
Mieszkańcy nie narzekali na ruch wahadłowy obowiązujący na ul. Poznańskiej w poprzednim etapie robót, większym utrudnieniem był dla nich objazd przez Gołuski. – ZDP był przeciwny wprowadzeniu objazdu, to rozwiązanie wprowadzono na wniosek gminy. Gmina się przy tym rozwiązaniu upierała – mówi Łukasz Janikowski. – „Wahadło” sprawdzało się na poprzednim etapie, ale po zamknięciu ul. Komornickiej cała Dąbrówka stałaby „w wahadle”. I ono byłoby zdecydowanie dłuższe niż poprzednie, a także nie byłoby żadnego możliwego innego objazdu. Jakoś to rozwiązanie zostało zaakceptowane przez ZDP, w przeciwieństwie do wielu innych zgłaszanych przez gminę Dopiewo – tłumaczy decyzję gminy Justyna Bartkowiak.
W kolejnych etapach remontu drogi planowane jest wprowadzanie na ul. Poznańskiej krótkich odcinków z ruchem wahadłowym. – Jak będziemy układać warstwy bitumiczne na jezdni, to być może wtedy wrócimy jeszcze na kilka dni do organizacji ruchu z zastosowaniem objazdu – zapowiada Łukasz Janikowski.
Głos wójta bez odzewu
Za każdym razem przy wprowadzeniu nowej organizacji ruchu na ul. Poznańskiej gmina jest proszona o opiniowanie zaproponowanego rozwiązania. Do tej pory jednak żadna opinia gminy nie została przez ZDP uwzględniona. Po raz kolejny mamy sytuację, gdy wójt postuluje wprowadzenie konkretnych rozwiązań, a ZDP nie bierze głosu gminy pod uwagę. Po co więc gmina proszona jest o opinię? – To wynika z przepisów. My musimy opiniować wprowadzenie rozwiązań dotyczących organizacji ruchu na ul. Poznańskiej, ponieważ droga położona jest na terenie gminy. To jednak nie zobowiązuje zarządcy drogi, którym jest Starostwo Powiatowe w Poznaniu, do tego, aby te opinie zostały przez niego wzięte pod uwagę. Najczęściej brane są pod uwagę opinie, które ZDP „pasują” – mówi Justyna Bartkowiak. – Wójt gminy wydaje opinię do projektu organizacji ruchu jedynie w zakresie dróg będących w jego zarządzie. Podczas opracowywania projektu organizacji ruchu brane są także pod uwagę różne inne opinie i stanowiska organów opiniujących projekt, w tym gminy. Ostateczny kształt projektu zależy jednak od wielu czynników i nie wszystkie uwagi mogą zostać wprowadzone – wyjaśnia Łukasz Janikowski.










