Mieszkańcy Palędzia oczekują zmian

„Chciałabym współpracować z każdym mieszkańcem Palędzia, któremu nie jest obojętne miejsce, gdzie mieszka”. Rozmowa z Dorotą Tomaszczenik-Begale, nową sołtys Palędzia.

Paweł Napieralski: Jak Pani myśli, dlaczego Pani została wybrana na sołtysa? Osiągnęła Pani bardzo dobry wynik. Czym Pani przekonała do siebie mieszkańców Palędzia?

Dorota Tomaszczenik-Begale: Odkąd zamieszkałam w gminie Dopiewo, bardzo aktywnie działam na tym terenie. Mieszkańcy sołectwa to zauważają i myślę, że dlatego zostałam wybrana. Mieszkańcy chcieli zmiany.

P.N.: Może Pani podać przykłady swojej aktywności?

D.T-B.: Mam czworo dzieci. Jestem przewodniczącą Rady Rodziców w Palędziu. Działam w grupach przedszkolnych, w trójkach klasowych moich dzieci; od trzech lat również w Radzie Rodziców Szkoły Podstawowej w Dąbrówce. Od prawie dwóch lat prowadzę kawiarnię i salę zabaw Panda w Dąbrówce. Jestem przewodniczącą Związku Dużych Rodzin 3+, koło Dopiewo. W tym roku założyłam też fundację 4Family, która powstała po to, aby móc jeszcze aktywniej realizować ofertę dla rodzin w gminie Dopiewo. Fundacja jest mi bardzo bliska, to jest moje… piąte dziecko.

P.N.: Zakres działań, które Pani prowadzi, jest imponujący. Jak Pani znajduje na to wszystko czas?

D.T-B.: Zawsze byłam wielozadaniowa. W szkole podstawowej i później, w średniej zawsze byłam w trójkach klasowych, angażowałam się w działania społeczne. Wybierano mnie jako przedstawiciela jakiejś inicjatywy albo grupy. Jestem typem człowieka, który im więcej ma zadań, tym sprawniej się organizuje. Jest takie powiedzenie: jeśli uważasz, że masz za dużo zajęć, to dobierz sobie coś jeszcze. To się u mnie sprawdza. Zawsze byłam społecznikiem i to mnie napędza do działania.

P.N.: Kadencja sołtysa trwa pięć lat. Które z zadań przynależnych tej funkcji będą dla Pani priorytetem?

D.T-B.: Wkrótce odbędę wstępne spotkania z Radą Sołecką, gdzie będę przedstawiać swój punkt widzenia na sprawy Palędzia oraz swoje metody działania. Dla mnie podstawowym wyzwaniem będzie zachęcić ludzi do współpracy, obudzić w nich chęć do działania.

P.N.: W jaki sposób ta współpraca miałaby się odbywać?

D.T-B.: Chciałabym współpracować z każdym mieszkańcem Palędzia, któremu nie jest obojętne miejsce, gdzie mieszka. Bardzo chcę, aby te osoby zgłaszały mi swoje potrzeby, których realizacja przyniesie korzyści również innym mieszkańcom. To mieszkańcy mają decydować, na co będą wydawane środki z budżetu gminy. Chcę, abyśmy w Palędziu żyli w przyjaznym otoczeniu, gdzie będą place zabaw dla dzieci, gdzie będą organizowane spotkania integracyjne, gdzie będzie można zorganizować np. grę gminną i mnóstwo innych aktywności na powietrzu. Jestem przeciwniczką spędzania czasu dzieci przed telefonami, przed smartfonami i w internecie.

P.N.: Czyli konta na Facebooku Pani nie ma?

D.T-B.: Mam konto w mediach społecznościowych, ale tylko dlatego, że wymusza to współczesny świat. Jestem tam aktywna, ale moje dzieci nie są.

P.N.: Proszę powiedzieć, który problem mieszkańców Palędzia jest najbardziej palący? Problem, z którym Pani pójdzie do wójta i będzie chciała go pilnie rozwiązać.

D.T-B.: Na pewno poważnym problemem jest stan dróg w Palędziu. Kolejną pilną sprawą, którą trzeba załatwić, jest kanalizacja. Zdaję sobie sprawę z tego, że podjęcie tych tematów przez gminę wiąże się z bardzo kosztownymi inwestycjami, że to się nie zadzieje na pstryknięcie palcem. Powinien powstać harmonogram, według którego będą realizowane pewne inwestycje i będę chciała, żeby mieszkańcy taki harmonogram otrzymali. To bardzo ważny dokument dla mieszkańców, ponieważ aby inwestycje przebiegały bez protestów, mieszkańcy w porę muszą zostać o tym poinformowani.

P.N.: W 2013 roku zamieszkała Pani w gminie Dopiewo. Co wpłynęło na taką decyzję?

D.T-B.: Jak często się zdarza, wpływ na tę decyzję miały względy uczuciowe. Pochodzę z Kołobrzegu, przyjechałam do Poznania w 2008 roku. Wtedy też podjęłam pracę w banku, z którym się rozstałam dopiero dwa lata temu. W 2013 roku przeprowadziłam się z Poznania do Dąbrówki, gdzie mieszkałam do 2021 roku. Teraz moim miejscem zamieszkania jest Palędzie. I nie zamierzam stąd już nigdzie się ruszać.

Bardzo dziękuję Pani za rozmowę.

Zobacz także

Ferie są, a śniegu brak

W naszym województwie rozpoczęły się ferie. Jak je spędzamy? Dlaczego nie ma śniegu? Co się dzieje z klimatem? M.in. na te pytania odpowiadają w naszej

Czytaj więcej »

Dużo dobra w Nowym Roku

Czego życzą sobie mieszkańcy gminy Dopiewo na Nowy Rok? Jak będą spędzać Sylwestra? Co sądzą o fajerwerkach? Odpowiedzi na te pytania usłyszą Państwo w naszej

Czytaj więcej »

sylwetka

Samochody mają dusze

Zbigniew Kopras od 44 lat prowadzi w Dopiewie, przy Więckowskiej warsztat samochodowy. Jest pasjonatem motoryzacji. W swojej kolekcji posiada kilkaset pojazdów. Przyczynił się do stworzenia

Czytaj więcej »

Porada

Mrówki w ogrodzie

Na świecie żyje co najmniej kilkanaście tysięcy gatunków mrówek. Mówi się nawet o 20 tys. W Polsce do tej pory zidentyfikowano 101 gatunków, z których 96

Czytaj więcej »

felieton

felieton Piotr

Wakacje

Bardzo gorący temat dosłownie i w przenośni. Przekazujemy sobie nawzajem opowieści, gdzie kto był i co spożywał. Oglądamy tysiące zdjęć z całego świata, bo mamy

Czytaj więcej »