Powstała parafia, będzie kościół

Budowa kościoła przy ulicy Malinowej w Dąbrówce szybko postępuje. Obecnie intensywne prace prowadzone są wewnątrz świątyni. Ksiądz Karol Górawski, proboszcz parafii pw. świętej Urszuli Ledóchowskiej ma nadzieję odprawić pierwszą mszę świętą w nowym kościele na Wielkanoc, w przyszłym roku.

Kościół budowany jest na działce o powierzchni ponad 0,5 hektara. Grunt pod świątynię przekazała firma Linea Sp. z o.o. – deweloper inwestujący w Dąbrówce i Dopiewcu. Projekt wykonała i bezpłatnie przekazała parafii Pracownia Architektoniczna Linei. Taki był warunek, postawiony przez dewelopera przy przekazaniu terenu pod budowę kościoła. Inwestorem jest parafia, a finansowanie budowy odbywa się z pieniędzy zebranych wśród wiernych oraz przekazanych przez darczyńców. – Często się słyszy, że budowę naszego kościoła finansuje Linea, a to nie jest prawdą. Pracownia Architektoniczna Linei, jako właściciel projektu sprawuje jednak nadzór nad realizacją budowy – wyjaśnia ks. proboszcz.

Przybywa mieszkańców, to musi powstać parafia

Parafia pw. św. Urszuli Ledóchowskiej obejmuje swoim zasięgiem tereny Dąbrówki, Palędzia i osiedla „Dąbrówka Leśna Polana” w Dopiewcu. Parafian, czyli osób przychodzących na mszę św. do kościoła co niedzielę jest ok. 1400. Dane pochodzą z ostatniego liczenie parafian, które odbyło się w październiku ubiegłego roku.

Wcześniej mieszkańcy Palędzie i Dąbrówki należeli do parafii w Zakrzewie. Jeszcze wcześniej, przed wojną i po wojnie tereny te należały do parafii w Skórzewie. Gdy w latach 70, powstała parafia w Zakrzewie (kościół w Zakrzewie był poewangelicki, po wojnie przez długi czas stał pusty) tereny Dąbrówki i Palędzia znalazły się w jej obrębie. – Trzeba pamiętać, że Dąbrówka i Palędzie to były bardzo małe miejscowości – zwraca uwagę ks. Karol Górawski. W Dąbrówce było kilkanaście domów, Palędzie też nie było duże. W Palędziu mieszkali głównie rolnicy, natomiast mieszkańcy Dąbrówki w większości pracowali w Rolniczej Spółdzielni Produkcyjnej.

Decyzja o powołaniu parafii w Dąbrówce zapadła około 2000 roku. Wtedy duże inwestycje mieszkaniowe w Dąbrówce przygotowywały dwie firmy deweloperskie – Linea i Nickel. Inicjatywa stworzenia parafii wypłynęła od deweloperów. Linea z hasłem „Siła miastotwórcza” budowała osiedle wydzielając tereny pod handel, usługi, placówki oświatowe, place zabaw, drogi. Wychodząc z założenia, że w każdym mieście jest kościół, deweloper wydzielił też teren pod świątynię.

W 2007 roku decyzję o powołaniu parafii i budowie kościoła w Dąbrówce podjęli – biskup Zdzisław Fortuniak i proboszcz z Zakrzewa – ks. Górawski. – W pierwszej kolejności wybudowaliśmy przy Malinowej kaplicę. To była kaplica filialna parafii w Zakrzewie. W kaplicy zaczęliśmy się modlić w 2010 roku, natomiast parafia powstała 1 sierpnia 2012 roku – wspomina ks. Karol. W 2012 roku ks. Karol Górawski – proboszcz z Zakrzewa, został przeniesiony do Dąbrówki i został proboszczem tutaj.

Trochę średniowiecza

W 2007 roku był już gotowy projekt całego kompleksu parafialnego – kaplicy, plebanii i kościoła. – Uważałem, że pierwotnie zaprojektowany kościół jest zbyt duży, i sugerowałem wprowadzenie zmian. Główny architekt zgodził się na zmniejszenie kościoła – wspomina ks. proboszcz. Kształt świątyni jest taki sam, jak w pierwotnej wersji projektu, natomiast zmniejszyły się jej gabaryty.

Nowy kościół będzie mieć powierzchnię ok. 550 m kw., składać się będzie z jednej nawy głównej i nawy bocznej. Długość kościoła to ok. 36 m, wysokość 19 szerokość nawy głównej 12,7 m, a z nawą boczną 20,4 m. Ściany nawy głównej mają grubość 140 cm. – Masywnością i prostotą bryła kościoła nawiązuje do architektury romańskiej. Wewnątrz zobaczymy proste kształty, na ścianach białe, tradycyjnie zacierane tynki. Ściany nawy bocznej wykonane zostały z postarzanej cegły, na podłodze kościoła ułożono kamienną posadzkę z szaro-beżowej morawicy, a ołtarz, ambona, chrzcielnica, podstawa tabernakulum wykonane zostaną z polskiego trawertynu – opowiada Tomasz Łubiński (albo ktoś inny, np. Szymon Osijewski) z Pracowni Architektonicznej Linei.

Kościół nie ma głównego wykonawcy, pracują tutaj różne firmy, w zależności od potrzeb. Inwestorem jest parafia. – Mam grupę parafian, którzy mi pomagają. To my szukamy wykonawców, którzy kościół budują – mówi ks. Górawski. – Chcemy w przyszłym roku wejść do kościoła i regularnie modlić na mszach świętych. Na konsekrację będziemy musieli poczekać dłużej, być może jeszcze rok. Budowa kościoła musi być definitywnie zakończona – dodaje.

Przeczytaj także

mówią mieszkańcy

sylwetka

Samochody mają dusze

Zbigniew Kopras od 44 lat prowadzi w Dopiewie, przy Więckowskiej warsztat samochodowy. Jest pasjonatem motoryzacji. W swojej kolekcji posiada kilkaset pojazdów. Przyczynił się do stworzenia

Czytaj więcej »

Porada

Mrówki w ogrodzie

Na świecie żyje co najmniej kilkanaście tysięcy gatunków mrówek. Mówi się nawet o 20 tys. W Polsce do tej pory zidentyfikowano 101 gatunków, z których 96

Czytaj więcej »

Zdaniem geodety - felieton

felieton Piotr

Wakacje

Bardzo gorący temat dosłownie i w przenośni. Przekazujemy sobie nawzajem opowieści, gdzie kto był i co spożywał. Oglądamy tysiące zdjęć z całego świata, bo mamy

Czytaj więcej »