Jutro, w czwartek 25 września, przed południem na terenie Nadleśnictwa Konstantynowo, już po raz 18, przeprowadzona zostanie akcja zasilania lokalnych populacji kuropatwy szarej. To ptak, który jeszcze niedawno był częstym gościem polskich pól i łąk, a dziś należy do gatunków zagrożonych.
Wspólne działania samorządowców, myśliwych i leśników mają pomóc w odbudowie i zasileniu istniejących lokalnych populacji kuropatwy oraz zwiększeniu bioróżnorodności w naszym regionie. Ptaki zostaną wypuszczone w starannie dobranych miejscach, gdzie będą miały najlepsze warunki do życia i rozrodu. – To dobra wiadomość, nie tylko dla miłośników natury. Większa różnorodność gatunków to bogatszy i bardziej odporny ekosystem dla nas wszystkich – mówi Wojciech Fabisiak, starszy specjalista Służby Leśnej ds. Użytkowania Lasu, rzecznik prasowy Nadleśnictwa Konstantynowo.
W akcji udział bierze 8 kół łowickich z terenu Nadleśnictwa Konstantynowo gospodarujących na 10 obwodach łowieckich w okolicach Buku, Brodnicy, Czempinia, Dopiewa, Granowa, Stęszewa i Śremu. Kuropatwa jest ptakiem polnym, dlatego ptaki wypuszczone zostaną w miejsca użytkowane rolniczo. W akcji bierze udział Koło Łowieckie Wilk z Zakrzewa dzierżawiące obwód łowiecki w okolicy Lasów Zakrzewsko-Palędzkiego. Koło wypuści około 50 kuropatw.
Łączny koszt realizowanej akcji wyniesie blisko 26 tys. zł. Środki te pochodzić będą z budżetów jednostek samorządu terytorialnego (gminy: Buk, Brodnica, Czempiń, Dopiewo, Kościan, Komorniki, Stęszew, Tarnowo Podgórne oraz Samorząd Powiatowy w Grodzisku Wlkp.). Wkład finansowy wniesie też Zarząd Okręgowy Polskiego Związku Łowieckiego w Poznaniu.
– W żadnym z obwodów na terenie Nadleśnictwa Konstantynowo od kilkunastu lat nie poluje się na kuropatwy. W terenie obserwowany jest stały, choć powolny wzrost liczebności tego ptaka – mówi Wojciech Fabisiak.
Skoro na kuropatwy się nie poluje, dlaczego jest ich tak niewiele? – Według naukowców przyczyn jest kilka. Zalicza się do nich zmiany w rolnictwie (między innymi zamiana mozaiki upraw w duże monokultury, oraz wzrost stosowania środków ochrony roślin), wzrost liczebności drapieżników (lisy, gatunki inwazyjne np. jenot, szop pracz, ptaki szponiaste np. jastrząb oraz niestety również koty domowe), szybki rozwój zabudowy na terenach wiejskich, a co za tym idzie wzrost liczby mieszkańców, co skutkuje redukcją nisz ekologicznych. Rozwój populacji kuropatwy utrudniają też zmiany klimatyczne, zwłaszcza ulewne deszcze występujące podczas wysiadywania i wychowania piskląt – wyjaśnia Wojciech Fabisiak.
Po wypuszczeniu kuropatw mieszkańcy mogą zauważyć ptaki na drogach polnych. Po dostrzeżeniu kuropatwy należy pozwolić im spokojnie się oddalić, nie płoszyć. Podczas spacerów, należy szczególną uwagę zwracać na zachowanie swoich psów.
P.N.
Fot. Nadleśnictwo Konstantynowo









